młody okulista traci yamahę latem i całuje epilog | cezary domarus

Limit toczy ego w echo.
Mówić o tym – mało tego.

Tego mało – mowy tuczą
lapidarny elementarz,

potem impreza w Ypres.

Mówić o tym co jest,

co mami o mamie, co tai
o tacie, lecz tu milknie

majątek chleba. Lęk o lęg
mówi o tym co ogranicza

ograniczony mówieniem.
 
 
/tekst sponsorują literki: m, o, t, y, l, i, c, e/
 
 

Reklamy

3 komentarze

  1. Ani rymu, ani rytmu i jeszcze tytuł bez sensu. W sumie, łagodnie mówiąc, nieudaczność, pokraczność i kicha

    • jednym słowem Poezja.

  2. Bardzo w porzo koncept. Zabawny, inteligentny, to znaczy absurd ma, paradoksalnie rzecz biorąc, duża spójność logiczna. Wittgestein by sie nie powstydził.


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s