emil cioran kończy liceum w sybinie | tomasz pułka

Wnikliwe siedzenie w pokoju rozjeżdżającym się po głowie
jak dziecko we wrotkach. Stypendium rodzinne jako zarys
wieży i
 
wydawnictwo spadania: „Ksiądz chodzi po kolędzie”.
Jestem księdzem i patrzącym na księdza
jednocześnie. Korytarz pode mną jest
chłodny (ja-ksiądz nie mam butów;
widzę dzięki innym patrzącym na mnie)
jakby był bezprzewodowy.
 
I wewnątrz korytarza kula. W kuli owoce które ukradłem ze statku.
Na statek dostałem się w skrzyni pełnej jedzenia.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

homoperfuzja | arek kremza

(frag. rozmowy miedzy Kremolitem, Paul’em, Albertem, Samuelem i Louis’em)
 
 
Sprawę z tego wszystkiego, że świat uparł się na mnie i
Wtłacza mnie coraz głębiej w tę rdzawą bańkę kpiny,
Zacząłem sobie zdawać dopiero po tym, gdy poznałem
Agatę. Czy to dość fatalistyczne Louis?
 
Wszystkie moje dotychczasowe plony drogi Paul
Utrzymywały mnie jednak w jakiś niewytłumaczalny
Sposób tuż nad dnem. Jednak dopiero ta niebywale
Magiczna znajomość wyrżnęła mnie srogo w dupsko.
 
Czyż jednak nie rozmawialiśmy kiedyś drogi Samuelu
Przy herbacie i ciastkach o czasie, a raczej jego braku?
Wiec już nie wiem teraz czy czasem to nie był sernik.
Ale wracając do ciebie…Wiec pojawiła się…Słucham?
 
I znowu te bzdury: Świat bez miłości byłby światem martwym.
Co ty pierdolisz Albercie. Słuchaj! Agata przyszła i mówi:
Chciałabym sobie dobrowolnie przefiltrować krew.
Ot tak. Żeby oczyścić się z przeszłości i sprzymierzyć z jutrem.
 
I co? …? Nic. Kurwi się dalej. Boga nie ma – bo jest. Czas stoi.
Wiec wszystko na miejscu. Przepraszam Panowie. Panie.
Miało być na temat a jest daleko w pamięć… Daleko w co?
No właśnie. Więc jest w temacie. Bo nic nikt i nigdy.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

przerzut | roman pachudł

Liżemy ziemię obiecaną przez szybę
Żabieniec, Chojny, Widzew, wreszcie wzruszenie
 
neon rzuca miastu najprawdziwszy epitet: Fabryczna.
 
Spodziewaliśmy się przecież kłamstw, niedomówień
Miss world zaprasza na Piotrkowską
RTS- Juventus już w najbliższą środę

 
Tymczasem światło w oknach wieżowca
Układa się w kształt v dając
Świadectwo zwycięstwa Polsatu nad materią.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

dyptyk | konrad ciok

1.
 
Słowa (wyrazy) szczere jak list.
Luty migiem przechodzi w kwiecień, Paulina
w Anię. Miesiące są rozbite
migracjami pojęć.
 
Pierwsza burza, budzę się z bólem głowy,
jest to historia lepsza niż świt.
 
Nie wiedzieć czemu wzruszają
tylko kalekie zajączki; takie ty puszczasz
takie. Oczywiście w okolicznościach!
Brudne materace, zaplątane włosy, piersi
wypełniające wszystkie me pokoje.

 
 
2.
 
ból głowy potargał mi język.
przyjdź do mnie w te słowa
i podrzyj wszystkie czerwone okładki szafy
domy dzienne nocne schadzki podrzyj
 
Wszystko może się jeszcze źle skończyć –
zwolnią mnie z tajemnicy i wypaplam,
tylko czekaj! Do tego czasu będziesz spać
spokojnie, jak kiedy – ale zaraz:
 
przypominasz sobie niedawne spotkania,
bukiety śmiechu i płacz prosto w stolik.
O, Archipelagi! Zakopcie mnie w swych ciepłych piaskach.
 
Wsiądźmy do tramwaju, bo chcemy muzeum,
zwykliśmy podglądać i tu się najadać. Oczywiście – to pestka,
przecież tak pusto, i dymi, i świat się rozpada.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/

c, i, o, r, a, n!

Gdyśmy zrozumieli, że nic nie jest, że rzeczy nie zasługują nawet na status pozorów, nie odczuwamy już potrzeby zbawienia; jesteśmy zbawieni i już na zawsze nieszczęśliwi.
 
Żyć zupełnie bez celu! Taki stan majaczył już przede mną, ba, często nawet go osiągałem, nie potrafię wszakże w nim zamieszkać, za słaby jestem na takie szczęście.
 
Żadnej rzeczy nie wysondowaliśmy do głębi, jeśli nie zbadaliśmy jej w świetle, jakie daje przygnębienie.
 
W chwilach, gdy czuję najgłębszy do siebie wstręt, mówię sobie, że może się oczerniam, bo przecież nie widzę nikogo, kto wydany na pastwę takich samych obsesji, przez tyle lat potrafiłby udawać żywego człowieka.
 
 
Wszystkie cytaty za Spotkaniem z samobójstwem Emila Ciorana