emil cioran kończy liceum w sybinie | tomasz pułka

Wnikliwe siedzenie w pokoju rozjeżdżającym się po głowie
jak dziecko we wrotkach. Stypendium rodzinne jako zarys
wieży i
 
wydawnictwo spadania: „Ksiądz chodzi po kolędzie”.
Jestem księdzem i patrzącym na księdza
jednocześnie. Korytarz pode mną jest
chłodny (ja-ksiądz nie mam butów;
widzę dzięki innym patrzącym na mnie)
jakby był bezprzewodowy.
 
I wewnątrz korytarza kula. W kuli owoce które ukradłem ze statku.
Na statek dostałem się w skrzyni pełnej jedzenia.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s