sielanka pancerna | paweł sarna

Żona jest moim stalowym okiem.
 
Przez dwa tygodnie szukałem książeczki wojskowej,
bo bez niej byłem bezdomny, nie mogłem się zameldować
na nowym miejscu. A kiedy znalazłem, żona śmiała się
z bojowego wąsa na zdjęciu. Miałem wąsa
i oko spuchnięte, pancerne. A teraz jestem
znów bardziej męski i bardziej wojskowy,
jestem bojowym ramieniem mojej żony.
 
A ona jest moją bronią obosieczną, bronią nieustającą,
gdy przeprowadzamy się z miejsca na miejsce,
gdzie nie zawsze jest lepiej. Czasem jest moim
kościanym okiem, kościaną pasterką.
 
„Bo ja nie jestem
chodzącą macicą” – mówi żona, a niebo
mojej matki ciemnieje i rzuca żabami.
Więc nie jest wędrująca macicą, moja żona
jest moim wędrującym okiem,
 
stalowym okiem, jest moją pasterką.
Ja jestem jej
pancernym pasterzem,
nie braknie nam niczego.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

narzeczona | zbigniew maszerusz

Gdy przyjechawszy z wakacji
 
Na których byłem z moją narzeczoną
 
Zająłem się swoimi sprawami
 
Ona zaczęła chodzić smutna
 
Nie bardzo wiedziałem, co zrobić
 
Ale istniał też inny świat
 
Moi koledzy, moja elektroniczna muzyka
 
Awangardowa, także
 
Rower.
 
Narzeczona jednak ciągle przygnębiona
 
Niewiele mówiła, jednak twarz
 
Mówiła wiele.
 
W końcu, gdy pewnego razu poszedłem do niej
 
Już w drzwiach powiedziała z wyrzutem:
 
Rozbudziłeś mnie, bym zgasła?
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/