narzeczona | zbigniew maszerusz

Gdy przyjechawszy z wakacji
 
Na których byłem z moją narzeczoną
 
Zająłem się swoimi sprawami
 
Ona zaczęła chodzić smutna
 
Nie bardzo wiedziałem, co zrobić
 
Ale istniał też inny świat
 
Moi koledzy, moja elektroniczna muzyka
 
Awangardowa, także
 
Rower.
 
Narzeczona jednak ciągle przygnębiona
 
Niewiele mówiła, jednak twarz
 
Mówiła wiele.
 
W końcu, gdy pewnego razu poszedłem do niej
 
Już w drzwiach powiedziała z wyrzutem:
 
Rozbudziłeś mnie, bym zgasła?
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

Reklamy

1 komentarz

  1. dla mnie bomba…


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s