sielanka pancerna | paweł sarna

Żona jest moim stalowym okiem.
 
Przez dwa tygodnie szukałem książeczki wojskowej,
bo bez niej byłem bezdomny, nie mogłem się zameldować
na nowym miejscu. A kiedy znalazłem, żona śmiała się
z bojowego wąsa na zdjęciu. Miałem wąsa
i oko spuchnięte, pancerne. A teraz jestem
znów bardziej męski i bardziej wojskowy,
jestem bojowym ramieniem mojej żony.
 
A ona jest moją bronią obosieczną, bronią nieustającą,
gdy przeprowadzamy się z miejsca na miejsce,
gdzie nie zawsze jest lepiej. Czasem jest moim
kościanym okiem, kościaną pasterką.
 
„Bo ja nie jestem
chodzącą macicą” – mówi żona, a niebo
mojej matki ciemnieje i rzuca żabami.
Więc nie jest wędrująca macicą, moja żona
jest moim wędrującym okiem,
 
stalowym okiem, jest moją pasterką.
Ja jestem jej
pancernym pasterzem,
nie braknie nam niczego.
 
 
/tekst sponsorują literki: c, i, o, r, a, n/
 
 

Reklamy

1 komentarz

  1. ok


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s