Grzegorz Giedrys – Dobrze

Dobrze, już dobrze. Już, już. To bajka. Tu nic nie jest naprawdę. To bajka, w której w końcu wylądujesz w małej chatce ze swoim księciem. Za górami za lasami w czarnym czarnym lasie stał czarny czarny dom. Czarne czarne drzwi broniły do niego dostępu. Za czarnymi czarnymi drzwiami mieszkała chora chora dziewczynka. Wychodziła na skraj swojego czarnego czarnego snu. Patrzyła czarnymi czarnymi oczami w czarne czarne niebo. W dłoniach szorstko ściskała czarne czarne serce.

/tekst sponsorują literki: f,a,d,o/

Reklamy