Joanna Łaski – Ostatni objaw

do detroit samolot o ósmej trzydzieści pięć. ostatni telefon do kochanki
przed odlotem i ostatni papieros. jesteśmy eleganccy, nosimy kapelusze
i czarne walizki od dolce gabbana. stać nas. tak jak i na częste podróże
dokoła świata. znosimy dzielnie wieczorne hipokryzje i trudne poranki

po balach i bankietach. tańczymy salsę bo modna, pijemy gin i whisky
wciąż zwarci i gotowi z czcionką times new roman i w idealnej czerni
przychodzimy bez powodu i kulturalnie pukamy gdy tylko się ściemni
w chudych rękach trzymając mokre parasolki oraz nieodłączne walizki

a jednak nie potrafimy już prawie rozpoznawać twarzy
naszych dawnych oprawców. chorobę nosimy dumnie
czekając na idealną okazję, która być może się nadarzy

i ostatecznie wyłożymy się wygodnie w dębowej trumnie.
póki co nie znamy lęku ani grozy. wciąż liczymy na to, że
podpełznie śmierć i pogłaskamy ją jak psa po czarnym łbie

/tekst sponsorują literki d,e,r,t,o,d/

Reklamy

1 komentarz

  1. wszystko w swoim czasie… zejście z klasą, nasza się poszła (kochać), jakby kto pytał: ładna składnia i inne.


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s