Roman Honet – Pierścień

robotnicy palący papierosy na dachu dworca,
w cieniu, gałęzie wierzby wiszące nad nimi.
lato już po utracie, przeszywające. dym
rozplata się w palcach, nasyca je,
obnaża kości i ścięgna jak podświetlane kręgielnie
w leżących na dnie morza okrętach,
potem chwieje się, stygnie.
umarła pełza w dymie,
wspomina. ma osmalone ramiona
i wargi – włókna z żelbetowej przędzy,
gdy opowiada o kruszcu,
o gromadzeniu. miałam pierścień –
mówi – świat był mój

/tekst sponsorują literki d,e,r,t,o,d/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s