Izabela Kawczyńska – Sny o perłach

Będziemy mieszkać w ciele, tym cichym domu,
gdzie drobni drapieżcy zostawili ślady.
My także upadniemy. Pośród obcych kobiet,
będziemy jak futerał rozmiękły i cudzy.

Kiedy zasypiałeś, puchł osobny lęk,
obietnica rzeźni. Krew mości się w ranach,
rozbrzmiewa i boli. Sowy są dzisiaj
jak nieznośne dzieci. Wrzeszczą przez całą noc.

/tekst sponsorują literki r,o,z,t,o,py/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s