Krystyna Dąbrowska – Tego dnia nie starczyło piasku

Tego dnia nie starczyło piasku
na wysypanie oblodzonych ulic.
Starzy ludzie rozbijali klepsydry.
Emigranci, upadając co chwila na swoich zdartych zelówkach
wytrząsali z woreczków garstki rodzinnej ziemi.
Potem już każdy skrzętnie zbierał wióry, drobny gruz
wszystko, co się komu w życiu pokruszyło, owijano w papier
i wynoszono na mróz, i oprószano chodniki i jezdnie
aż przykryła je bura miazga.
A kiedy wciąż było ślisko
zaczęto łamać to, co wydawało się niezłomne
młócić to, co nie miało w sobie ziarna
tłuc nietłukące się szkło.
I tak zmielono całe miasto.
Lecz ślizgawica nie ustępowała.
Jedni przycupnęli na tej lodowej pustyni.
Inni próbują iść:
ktoś rozpostarł pod nogami łąkę
zobaczoną raz z okna pociągu
ktoś wyścielił sobie drogę szpitalnym korytarzem
ktoś jakby brodził w rzece.
Ta kobieta bierze pod rękę mężczyznę, który odszedł.
Ta wędruje boso: podeszwy jej stóp są grube i szorstkie.
A tam – łyżwiarz? Ciemna figurka szusuje po bruzdach i muldach
jak po gładkim jeziorze

/tekst sponsorują literki r,o,z,t,o,p,y/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s