Maciej Gierszewski – Królowa Śniegu

Pod szafą stoi wielkie pudło na nici, takie z otwieranymi szufladkami na boki, a potem do góry. Pudło jest prawie tak duże jak ja, gdybym potrzebował kryjówki, mógłbym bez problemów do niego wejść i schować się przed Królową Śniegu, która prześladuje mnie co noc, goniąc po całym mieszkaniu, gdyż jest pewna, że jestem jej Kajem.
Teraz odwrócona jest do mnie plecami, a ja pochylam się nad pudłem, które stoi otwarte przede mną. Grzebię w nim i szukam igły (muszę koniecznie zszyć sobie prawego buta!), czy też nici, a może flizeliny, a może tasiemki bawełnianej, a może koronki. Nie wiem. Szukam czegoś. Grzebię w środku. Prawie cały wchodzę do środka. Wyciągam szpulkę nici w kolorze odblaskowej zieleni. Głośno mówię, że może się przydać. Chowam ją do rękawa swetra i zamykam pudło.
Następnego dnia znów czegoś w nim szukam, już wiem, że białej koronki, potrzeba mi półtorej metra – ma imitować śnieg podczas przedstawienia. Zamiast tego znajduję fioletową nić i znów głośno mówię, że może się przydać i chowam ją do rękawa.
Kolejnego dnia szukając igły i nici, znajduję lodowy naparstek i już chcę go schować do rękawa, ale Królowa Śniegu wyrywa mi go i mówi: „To należy do mnie”.

/tekst sponsorują literki r,o,z,t,o,py/

Reklamy

1 komentarz

  1. […] [z trzech krótkich opowiadań, które przesłałem Rafałowi do „Instynktu”, do prezentacji wybrał „Królową Śniegu”] […]


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s