Cezary Domarus – 21 tez przybitych do drzwi biblioteki publicznej w Pszczółkach

1.
Wyobraźmy sobie – kiedy „znika ironia”, „ostry harpun zachwytu” zabija deficytowego wieloryba.

2.
Zdania są czyste nie dlatego, że cechuje je przejrzystość.

3.
Usłyszeliśmy: „słowo zasłania dokładnie tyle ile odsłania”.
Słowo „dokładnie” jest w tej frazie dekoracją. Skoro nie wiemy, ile zasłania słowo, skąd wiadomo, ile odsłania?

4.
„Śmierć” jest słowem. „Prawda śmierci” to dwa słowa. Z kolei „odległość między nimi” składa się z trzech słów. Prawda zapisana kursywą i prawda zapisana normalną czcionką są tym samym słowem. Nawet jeśli chcemy, żeby prawda zapisana normalną czcionką była prawdą spoza świata słów. To niefortunne, ale słowa nie brzmią poza światem ludzkim.

5.
Kiedy jest mowa, możliwość znaczenia staje się pokusą.

6.
Ogłosić, że „poetyckość nie mieści się w języku” znaczy użyć gry językowej polegającej na stworzeniu sugestii, iż mówiący uzyskał wgląd w sferę pozajęzykową, i stara się umieścić swoje językowe zabiegi w kontekście jakiegoś nieludzkiego brzmienia.

7.
Użycie wyrażenia, w którym ktoś mówi, że stara się tworzyć wiersz, który jest „domówiony a zarazem otwarty”, świadczy o wierze autora, iż wyrażenie oksymoroniczne jest świetnym/świętym wyjściem. Ale czy ta sama osoba użyłaby wyrażenia w rodzaju: „dążyli do tego, by grzeszyć, a zarazem dostąpić zbawienia”?

8.
Jeśli wiara w moc użycia oksymoronu prowadzi do stwierdzenia, że jest on „wyrzuceniem poza dialektykę”, to warto rzucić okiem na źródłosłów: oksys – ostry, moras – głupi.

9.
Pisklę prawdy patrzy w stronę pękniętej skorupki wiersza i brak mu słów.

10.
Pomiędzy pomiędzy leży pomiędzy.

11.
Pewnej nocy sen przynosi takie oto następstwo zdań:
Hymn „opowiada się po stronie wartości nieprzedawnionych”. To przynosi korzyść. Największą korzyścią jest akceptacja, która jest wartością nie do przecenienia. Na drugim biegunie leży niepożądane zjawisko niedocenienia. „Ostry harpun zachwytu” zabija brak zachwytu.

12.
Istnienie reguł użycia języka bywa przemilczane.

13.
Jedną z modlitw zakończyć zdaniem: „Jak wszystko co metafizyczne, harmonia między myślą i rzeczywistością jest sprawą gramatyki języka”.

14,
Wycinamy i wklejamy: „Metafizyka jako cień gramatyki”.

15.
Pierwsza para słów: „ludzka konwencja”.

16.
Konwencja użycia zwrotu „wielka tradycja metafizyczna” polega na złożeniu słów, z których każde z osobna budzi nieśmiałość, może nawet żal, że kiedyś pokładaliśmy w nich spore nadzieje, podczas gdy one pozostały bezdzietne. Konwencja ta jest realizacją zawołania: „kupą, panowie!”.

17.
„Skubanie ze słów” następuje przed posiłkiem. Rosół z prawdy daje siłę do ubiegania się o akceptację.

18.
„Pisklę prawdy” załatwia się do własnego gniazda.

19.
Gniazdo – jak to gniazdo – znosi wszystko.

20.
Dziwny sen: pisklę przebite harpunem. Ten widok towarzyszyć nam będzie w najgorszych momentach życia.

21.
Wpływając do zatoczki, wieloryb wydaje na siebie wyrok. Harpun pozostaje czysty.

/tekst sponsorują literki o,c,z,k,o/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s