MLB – oczko

Słonko, ej, słoneczko
oczko dnia jasnego
raz mrugniesz na tego,
a raz na tamtego.

Raz cię widzę w loczkach,
raz na prosto z grzywką,
raz zachodzisz do mnie,
a raz naprzeciwko.

Zachodźże mi, zachodź,
skoro lubisz chodzić,
zgaś za sobą światło,
jak będziesz wychodzić.

/tekst sponsorują literki o,c,z,k,o/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s