Szymon Szwarc – Człowiek-kryptonim

Dla kogo?
sterowniki wiatru, sterowniki wiatru,
światło w kierunku świadków, sędziów i gości:

dla kogo zamierają kroki?, trzymamy się za ręce,
puszczają nerwy, proces rozwija się jak biały

krwotok, dopóki ktoś nie ruszy osobno,
by zaciągnąć się do wojska lub historię do łóżka,

by zerwać kontrakt jak z dziewczęcia jaśniejący
płaszczyk, do biegu, gotowy, nie w tę stronę,

którą się zakłada jak koszulkę tył-naprzód i kask,
godziny lub żołędzie pękają w staroświeckim

piekarniku na gaz, mgła bez płci opada z sił,
osad wytrąca się z rytmu, liczysz do trzech,

cisza to potwierdza, jeszcze chwilę odczekasz
i przestaniesz się w niej mieścić – być jej żoną,

mężem, zwierzęciem, niedociągnięciem, przestać
linieć w trakcie logowania, zmienić kąt,

w którym dotkliwie pogłębia się efekt cieplarniany
danej obietnicy – w głowie jest nie po kolei

i nie po drodze, czy to willa z basenem
morza śródziemnego i komu przyszło na myśl,

żeby wypompować z niego wodę,
ktoś odpala piłę łańcuchową i biegnie z nią na plażę,

potem do ogrodu, piła wypada komuś z rąk,
piła motorowa rżnie czarnoziem

/tekst sponsorują literki o,c,z,k,o/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s