Tomasz Dalasiński – więc

jest tak: północ, nie całkiem dzisiaj i nie całkiem jutro, nie całkiem
jesień i nie całkiem zima, nie całkiem teraz i nie całkiem potem. leżymy
boso na cudzym prześcieradle, światła miasta dyskretnie nadgryzają

stopy. za oknem widać próżnię, ciemny peron wymykający się pociągom,
[za
oknem widać świat, kulę ognia łamaną niekiedy skowytem rozstrojonych
sekund. twoje sny otwierają się na oścież, więc jest nie całkiem dobrze, więc nie
jest aż tak źle. twoje sny otwierają się na oścież, twoje sny ocierają się
[o
pościel, więc jest zupełnie nieźle – mamy trochę miejsca na oddech,
[trochę
czasu na całą nieprzytomność, trochę sił na przyjęcie straconych

pozycji. więc jest zupełnie jasne, co się nie wydarzy w drodze pomiędzy
[ciałem
a językiem, w ciszy rozlewającej się po ścianach, w tobie, we mnie,
[gdzieś
tutaj. więc nadal nie jest jasne, co się wydarzyło w drodze pomiędzy
[tym
a tamtym, w ciszy anektującej wyższe piętra, w tobie, we mnie, gdzieś
[indziej.

/tekst sponsorują literki o,c,z,k,o/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s