Marcin Bies – Dziękuję, bawię się skromnie

Dziękuję, bawię się dobrze. W oczekiwaniu
na beatyfikację, dyskretnie popijam.
Astma nie dokucza bardzo mocno.
Pogodzono się z moją mniejszością chłodno i skromnie.

Obserwuję telewizor. Syjamski spaw ze światem dokucza
jak bezdech. W oczekiwaniu na odruch, dziękuję za alkohol.

Wiesz, jaki odruch dokucza najbardziej?
Gdy już piję jawnie, syjamskim potworom
powierzając gest, co jak słaby oddech
beatyfikuje odzew – nie, dziękuję skromnie.

Jutro beatyfikuję swoją zdrową mniejszość.
Będzie skromnie i bezdech nie dokuczy bardzo.
Ucałuję spaw, co jak skromny oddech
odzwierciedli odruch proszenia o gest.

/tekst sponsorują literki p,a,p,i,e,r/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s