Ewa Oleszczuk – grzeczne miejsce

otwórz usta, w końcu nie wiadomo, co
się tam mogło ukryć, ile miesięcy i ile
zdań. a z słów się oczyszcza najszybciej
chodniki i transparenty, złość i włosy
skrojone krótko, pod ochronny parasol.
robisz się tak szybko ciemny, dzienny,
zniechęcony. korzystaj ze mnie więcej,
dawaj, wymieniaj, wypowiadaj się,
po to żeby w gardle było nieco mniej
przestrzeni. w niej się nie czujesz, co
nie? połykaj liście, byłeś taki grzeczny,
zrobię ci dobrze w środku i jesiennie.

/tekst sponsorują literki j,e,s,ie,ń/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s