Tomasz Maliński – 11

/zdjęcie sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Reklamy

Tomasz Dalasiński – każdy sposób zawodzi

hymn twojego kraju, skraj łóżka i krój zasłon

nie budzą skojarzeń, nie budzisz się ze snu-

cia planów na sobotę (w której to europie

będzie nam do twarzy?), przełączasz się na lepszą

 

częstot(k)liwość: szumi, jeszcze szumniej obwieszcza

cię pła(sz)cz bez przyczyny, kieszenie pochłaniają

nieostrość widzenia, ostrożność wychodzenia

z wprawy, lewy, środek

 

komunikacji, język, europa, przepisy dotyczące, dotyk

i wąchanie, wahanie się w oparciu

o podbródek, ręce

do gry, którą trzeba rozstrzygnąć

na korzyść.

 

 

 

[Sz. Sz.]

 

/tekst sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Marcin Muth – Pytanie o dojrzałość

Powiedz mi –

jak bardzo jest prawdziwy
czas
w którym istnieję?

powiedz –

czy dasz mi przeżyć dzień
w którego świetle zobaczę
i posmakuję

słodko-gorzkie

dojrzałe

owoce?

/tekst sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Filip Makowiecki – Astma

Było upalne popołudnie, a Anna po czterech godzinach pielenia astrów była dopiero w połowie trzeciej rabatki. Przysiadła na rozkładanym krzesełku i westchnęła cicho:

– Ach, jak ciężko mi się dzisiaj oddycha.

– Ochdpocznij schobie – szepnęła jej wdrukowana w płuca przyjaciółka – Ochdpocznij!

– Ach, ach, chhhhhhhhkqwerty…

/tekst sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Jacek Teodorczyk – 555273_213146718805196_1185125194_n

/grafikę sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Łukasz Gamot – Ucieczki z chorego miasta II

Ludzie na starość osiedlają się za miastem.

Pakują swoje choroby i wyruszają ostatnim pociągiem przed świtem,

albo po zimie, kiedy noc skraca się wraz z ich białymi snami.

 

To morze pod skurczone płuca podchodzi i śpiewa pieśń soli i tytoniu.

Kolejna potężna pieśń, której takty i oktawy wykasłują nad ranem,

kiedy świt, kiedy czas wyjeżdżać…

 

Przetłuszczone bilety znają suchą konstelację linii papilarnych.

Pamiętają rozkład dłoni i pośpieszne przejazdy palców.

Tutaj nie ma opóźnień, odczepiania wagonów, rozkradania torów.

 

W walizkach nie ma miejsca na improwizację.

Przygotowania rozpoczęto po pierwszych, nagłych pogrzebach –

oswajaniach sprzętów i tresurach pożegnań.

 

Miasto opuszcza się ukradkiem, lecz pośpiechu,

Mieszkań i bram nie trzeba zamykać.

Wzroku i słów nie należy odwracać.

 

Ludzi na starość nie trzeba prowadzić.

Znają rozkład dróg i niezmienność świateł nocy.

Udają się za poszarpaną linię brzegową ulic i twarzy.

 

Ludzie na starość osiedlają się sami, daleko za miastem.

W ciasnych kryjówkach, których dachy splecione są z powiek.

Ogień podchodzi na ranem, kiedy noc już do białości wykasłana.

 

/tekst sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/

Karolina Sałdecka – Tilt

byłeś jak tilt kula w żołądku

bibułka w spoconej dłoni

oko na przeciwległej ścianie

podarta dycha pożółkły pet

 

byłeś przy stole z otwartymi ustami

jak dziecko zdziwione odkryciem

kopca z rozsypanej mąki

trzeźwy albo pijany poważny albo śmieszny

 

byłeś jak tilt

ta kula w żołądku

 

/tekst sponsorują literki z,n,i,k,ą,d p,o,m,o,c,y/