Kamil Brewiński – Afazja

jest nam obojętne formalnie rzecz ujmując
więc zapytam o obcych (poproszę o zielone

światło) długi dystych świateł żeby rozjaśnić
Kamilowi pamięć no to widział pan statek

czy też tylko mazał na drzwiach mego garażu
(mego – rozumiemy?) świecową kredką słowa

typu: porywać księżyc inwazja aniołek?
prawda – papierosek ściema – siedzimy dalej

milczenie nic nie da milczenie – ciemny tunel
a my chcemy tu troszkę pogadać w garażu

wie pan trzymam feniksa ma pióra jak uśmiech
skrzydła jak pocałunek i lata jak język

Chinki która znowu śpiewa hymn narodowy
z powodu narodzin niemrawego chłopczyka

dodam poza protokołem że z drugiej strony – życie nie warte jest
[świeczki
króliczka

/tekst sponsorują literki ż,e,l,k,i/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s