Dawid Koteja – Zamknięcie sezonu

Sezon kończył się.

Zamykano wyciągi, ściągano tablice,
palono śmieci w głębokich dołach,
aby nakarmić ogień przed nadchodzącą zimą.
Przy drodze pęczniały retorty i ścielił się popiół,
nad lasem mgła: kępki siwego mchu
w rozpadlinach, przełęczach.

Tak kończył się sezon, nasza epoka,
widzieliśmy przecież ostatnie ciężarówki
wracające z wyrębu. I niosła się mantra drwali:
karczowanie i wycinanie, pożeranie drzazg,
pożeranie.

Aż nie zostanie
nic więcej w tym martwym raju
jak tylko ślady ugryzień
na owocach,

na skałach.

/wiersz sponsorują literki p,o,c,z,ą,t,e,k k,o,ń,c,a/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s