Lech Nienartowicz – Ghost train tickets

/muzykę sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Reklamy

Agnieszka Czyżewska – jesień

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

/grafikę sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Zenon Kałuża – Październik – wierszyk drogi

Zatem snuj się snuju, szukaj lśnienia, mgnienia

smoka, między wciśnięciem gazu, kopnięciem

w sprzęgło, wirażem, przelotem nad barierami.

Niech to będzie krótkie i głębokie. Niech boli.

Jasna chmura w poprzek szarego tumultu

nad Opocznem, przebłysk na Borowskich

Górach (a w tle wiatraki, wiatraki, wiatraki)

jeden promień, jeden wóz, jeden lód. Nareszcie.

/wiersz sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Paulina Danecka – potem nie wie

Wracając do Warszawy. Wyborem nie jest: wieś czy miasto, raczej: sama, czy z kimś. Sama ale nie samotna – serialowe zamydlenie. Wyboru brak. Czysta prawda po wódce : zawsze samotna. I pije coraz więcej. Samotna w wielkim mieście. Bez seksu i bezdzietna. Po trzydziestce i podróżowała. Pogubiła pióra.
Kilka dróg niewyjścia i nielotu – kręgi zawężają się wskazując dwa jako liczbę najlepszą, bo ostateczną – a przecież to nic innego, jak suma 1+1 – jak różnica pomiędzy. Znacząca.
Stado dzieli się, żeby się mnożyć. Za długo kalkulowała. Wraca do miasta i widzi jak niespokojne, kiedyś przyjazne duchy orłów i sokołów sowieją, kurzą się i nie umieją chodzić inaczej jak o lasce, a laski inaczej jak za rękę. Ko, Ko. To nic złego – czasami wierzy w ten podstawowy system działań, częściej obserwuję odejmowanie.
Mijanie. Jeszcze nie ostateczne, nie słów, nie znaczeń tego co zaszło, relacji nadal istniejących (przeszłość nie straci swej wartości dodatniej), ale odkąd u duchów-druhów przeszłości wartość dodana – on/ona, narzeczony/narzeczona, relacja pomiędzy przeszłościami zmienia się – emocje stygną – ciepło i uprzejmie. Jak przez mgłę.
Kilka motyli łopoce na firankach podobnie urządzonych mieszkań. Zrób to sama. Myśli i mija. Po trzydziestce. Stoi na parapecie. Uczy się w tym trwać i nie wyrywać piór, nie prowokować wiatru, nie poddawać się. Oddycha. Patrzy jak się pozmieniało pod dachem nieba. Więcej tlenu. Zmieniły się pytania. Już nie: jak to?, ale: jak łatwiej? Bo zima wzywa do odlotu.
Która nie dodaje, stoi na jednej nodze z jednym skrzydłem bardziej różowym. Wyskubana z nadziei. Do pewnego momentu odlotowo, potem nie wie – nie musi wiedzieć potem. Szczęście puka do drzwi. Ktoś otwiera. Przeciąg. I do widzenia.

/tekst sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Agnieszka Witkowska – 3

Agnieszka Witkowska 3

/fotografię sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Marcin Mądrzak – Dzień urodzin I

To specyficzny dzień że nie wiadomo jak

byś się starał oszukać samego siebie

by o nim zapomnieć nawet jeśli jest to

drugi październik zalany chmurami i deszczem

czy dwudziesty piąty marzec zalany

wiosenną falą przebiśniegów

znajdzie Cię

zziębniętego z czerstwym chlebem w dłoni

kawałkiem śląskiej kiełbasy w ustach

łykającego przy tym gorzką czarną kawę

gdzieś na Śląsku

w przemysłowej jego części

a odór gnijącego rzepaku z pobliskiej przetwórni

już ci nie przeszkadza

z dala od luksusu rozmarzonego

przez chwilę o czymś miłym i przyjemnym

w tym przypadku o ruskich pierogach Lubelszczyzny

z wątłym światłem żarówki

bez przyjaciół

bez rodziny

z jedną świeczką wbitą w serce

by rozproszyć ciemność

znajdzie Cię.

/wiersz sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Krzysztof Bąk – środki

sierpień wymyślony przez ciebie i sierpień otrzymany teraz.
jeden miesiąc spędzony w miękkich mapach i drugi wytarty
jak siedzenia ze sztucznej skóry. wszyscy śpią i nie będę
ich dzisiaj budził.

nie mam jeszcze trzydziestu lat a noszę w sobie tę niechęć.
obgryzam paznokcie widząc takie rzeczy, już wolę zatrzasnąć
się w przedziale z obcymi ludźmi. wszyscy śpią i nie będę
ich dzisiaj budził.

a to co lśni na horyzoncie wygląda jak ty, gdy odpoczywasz.
jest dalekie i niedostępne, korytarz zamknięty na amen,
który nie wiadomo kogo prowadzi. wszyscy śpią i nie będę
ich dzisiaj budził.

nauczono mnie kiedyś piosenki, którą zapewne dziś poznasz.
w pewnym pokoju mieszkał chłopiec, a w pokoju obok
mieszkali ci, których nienawidził. wszyscy śpią i są już
nie do obudzenia.

/wiersz sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/