Zenon Kałuża – Październik – wierszyk drogi

Zatem snuj się snuju, szukaj lśnienia, mgnienia

smoka, między wciśnięciem gazu, kopnięciem

w sprzęgło, wirażem, przelotem nad barierami.

Niech to będzie krótkie i głębokie. Niech boli.

Jasna chmura w poprzek szarego tumultu

nad Opocznem, przebłysk na Borowskich

Górach (a w tle wiatraki, wiatraki, wiatraki)

jeden promień, jeden wóz, jeden lód. Nareszcie.

/wiersz sponsorują literki t,r,z,y,d,z,i,e,ś,c,i/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s