Marta Kapelińska – Bocznica

powiedz upadłym królestwom że przychodzę ze słowem

pomyśl o domu z którego wychodzę o opuszczonej rzece
która
go podmywa ciemna jak moje sny gdy zakradam się
do
twojego łóżka wyprawiam na wilgotną wycieczkę
opieram
się o żelazną ramę proszę o więcej

to nie należy do rzeczy prostych powietrze rdzewieje
nam
w płucach ostre jak ukąszenie osy albo pocałunek
ryby
w kształcie twoich ust śliskich jak zamarznięty krąg
wody
spod którego patrzą na nas znajome twarze topielców

miłosiernych teraz jak ukryta wyspa na której schowamy
chybione
śluby i dzieci narodzone w nieodpowiednim czasie
bezśnieżne
stycznie i jałowe sierpnie po których zostają
tylko
złe wiersze lepsze od powodów z jakich je napisano

zamieszkamy w ciepłych krajach w zapomnianych dzielnicach
ciał
do których udawałeś się kiedyś na duszne pielgrzymki
bez
pokuty bez próśb o wybaczenie więc chodź i źle wybierz
gdy
proszę wejdź we mnie białą podróżą miękką blizną światła

albo jeśli wolisz poślij po mnie upadłą gwiazdę niech czuwa nade mną
lub
nakarm mną wygłodniałe sny niech wyrosną ci w ustach
jędrne
jak egzotyczny owoc który połkniesz łapczywie i obojętnie
czy
w gardle ci stanie wystygłą gwiazdą czy nagrzanym kamieniem

/wiersz sponsorują literki z,a, c,h,i,n,y/

Advertisements

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s