Jakobe Mansztajn – Paul Celan po raz ostatni wychodzi na dwór

powietrze jest rześkie, ale w płucach duszno,

więc w tych okolicznościach trzeba zaplanować

każdy manewr, to jest: każde posunięcie

kolanem lub krtanią, językiem lub kamieniem.

najpierw wstać z podłogi, nie tracąc

godności, bez wchodzenia w szczegół

zlokalizować drzwi i strzał w obwodzie serca

skutecznie zignorować: serce jest kluczowe, lecz rytm

wybija głowa. pomiędzy piętrami zabawić się

w profetę, to jest: poprawić kołnierzyk, wygładzić

marynarkę; na klatce schodowej dosłyszeć w piersi wycie

(metaforyczne) i (metaforycznie) otworzyć usta.

/wiersz sponsorują literki z,a, c,h,i,n,y/

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s